Potrzebujesz szybkiej wysyłki? Dział 24h czeka na Ciebie Zobacz produkty*

Koń, który tyje z powietrza. Co to jest EMS i jak naprawdę mu pomóc?

Koń, który tyje z powietrza. Co to jest EMS i jak naprawdę mu pomóc?

Koń, który tyje z powietrza. Co to jest EMS i jak naprawdę mu pomóc?

Koń po wiosennej trawie robi się napięty, tyje a każde odstępstwo od planu żywienia kończy się problemem z kondycją, kopytami albo energią pod siodłem. Właśnie wtedy temat, jakim jest żywienie i zioła w diecie koni metabolicznych, przestaje być teorią, a staje się codzienną praktyką w stajni. Tu nie ma miejsca na przypadek. Liczy się precyzja w doborze siana, paszy, suplementacji i ziół. Konie metaboliczne to najczęściej zwierzęta z tendencją do insulinooporności, nadwagi, ochwatu lub wyraźnej reakcji na nadmiar cukrów prostych i skrobi. Problem dotyczy nie tylko kuców i ras prymitywnych, choć u nich widać go szczególnie często. Coraz częściej podobne wyzwania mają też konie rekreacyjne i sportowe, które pracują nieregularnie, stoją długo w boksie albo dostają zbyt kaloryczne dawki w stosunku do realnego obciążenia treningowego.

Schemat,który zna wielu z nas. Kucyk, który przez całą zimę stał na wybiegu, wiosną wychodzi na pastwisko i już po kilku tygodniach ledwo chodzi. Albo koń, który dostaje minimalne porcje, a i tak przybiera na wadze. Albo ulubieniec z grzbietem pokrytym charakterystycznym tłuszczem, wiecznym apetytem i historią nawracającego ochwatu. Często słyszymy wtedy: „insulinooporność" albo „EMS". Ale co to tak naprawdę oznacza i co możemy z tym zrobić?

Czym jest syndrom metaboliczny u koni?

EMS, czyli Equine Metabolic Syndrome, to choroba endokrynologiczna, czyli zaburzenie działania układu hormonalnego. Nie jest to pojedyncze schorzenie, lecz zespół powiązanych ze sobą problemów. Najczęściej obserwujemy otyłość (często miejscową, z charakterystycznymi złogami tłuszczu na szyi, za łopatkami, przy ogonie), insulinooporność, zaburzenia krążenia oraz skłonność do ochwatu.

Kluczowym pojęciem jest tu insulinooporność. Stan, w którym komórki ciała przestają prawidłowo reagować na insulinę, czyli hormon odpowiedzialny za regulację poziomu cukru we krwi. Normalnie insulina „otwiera drzwi" komórek mięśni i tkanki tłuszczowej, aby wchłonęły glukozę z krwi. Przy insulinooporności te drzwi są zamknięte, trzustka produkuje coraz więcej insuliny, poziom cukru we krwi pozostaje wysoki, a koń ciągle jest głodny, mimo że ma nadmiar energii zgromadzony w ciele.

Do tego dochodzi leptynooporność. Proces w którym tkanka tłuszczowa produkuje hormony sygnalizujące sytość, ale organizm przestaje na nie reagować. Koń je bez przerwy, nawet gdy dawno powinien przestać. Tłuszcz kumuluje toksyny i hormony, sprzyja stanom zapalnym, zaburza cykl płciowy, osłabia regenerację tkanek. I na końcu tej spirali pojawia się ochwat, który u koni z EMS może być wywołany nawet szczepieniem czy krótkim dostępem do bujnej wiosennej trawy.

Kto jest najbardziej narażony?

EMS może dotknąć konia każdej rasy, ale szczególnie podatne są kuce i konie wywodzące się z ras prymitywnych. Ewolucja wyposażyła je w niezwykłą zdolność do przetwarzania nawet skromnej paszy w energię i tłuszcz. W naturalnym środowisku, z sezonowymi zmianami diety i dużą przestrzenią do ruchu, to zaleta. W stajni, na bogato obsianym pastwisku lub przy regularnych porcjach treściwych, staje się problemem. Badania na populacji rodzimych kuców w Wielkiej Brytanii wykazały, że EMS stwierdzono u ponad 23% zbadanych zwierząt w wieku 3-14 lat. Wśród czynników ryzyka wymieniano między innymi małą aktywność fizyczną, otyłość i krótki czas wypasu latem. Co ciekawe, konie, które przeszły ochwat w ciągu ostatnich pięciu lat, miały ponad czternastokrotnie większe ryzyko rozwinięcia EMS.

Nie bez znaczenia są też czynniki środowiskowe. Stres, brak naturalnego rytmu dobowego, zanieczyszczenia środowiska, w tym substancje endokrynnie czynne obecne w paszach i wodzie. Usunięcie soi i lucerny z diety, które zawierają fitoestrogeny mogące zaburzać gospodarkę hormonalną, w części przypadków przynosi zauważalną poprawę.

Dieta: fundamenty zmiany

Nie ma jednej magicznej odpowiedzi na EMS, ale dieta jest miejscem, od którego trzeba zacząć.


Mniej cukru, więcej rozsądku

Podstawą żywienia konia z EMS powinno być siano o niskiej zawartości węglowodanów niestrukturalnych (NSC), czyli cukrów i skrobi. Idealna zawartość to poniżej 10-12% NSC w suchej masie. Jeśli nie wiemy, co jest w naszym sianie, warto zlecić analizę paszową. Siano można też moczyć w zimnej wodzie przez godzinę, co pozwala wypłukać znaczną część cukrów rozpuszczalnych, choć jednocześnie usuwa elektrolity i witaminy.

Treściwe pasze, jeśli nie są niezbędne do utrzymania kondycji u ciężko pracującego konia, powinny zostać ograniczone lub całkowicie usunięte z diety otyłego konia z EMS. Koń, który pracuje godzinę trzy razy w tygodniu, nie potrzebuje energii z owsa. Przekarmianie treściwymi jest jednym z najczęstszych błędów w żywieniu współczesnych koni rekreacyjnych.

Indeks glikemiczny pasz: coś, o czym warto wiedzieć

Tak jak w diecie ludzkiej, różne pasze powodują różny wzrost poziomu cukru we krwi. Miarą tego jest indeks glikemiczny (IG). Dla koni wzorcem jest owies (IG = 100). Im wyższy IG paszy, tym gwałtowniejszy skok glukozy i insuliny po posiłku.

Najwyższy IG mają mieszanki treściwe z melasą i parowana kukurydza (IG powyżej 120-130). Siano z traw ma IG około 23-49 zależnie od gatunku, a wysłodki buraczane niemelasowane zaledwie 24. Przetworzone zboża, takie jak płatkowany czy parowany owies lub jęczmień, mają wyższy IG niż zboże w całości, bo obróbka mechaniczna i termiczna ułatwia trawienie skrobi. Oznacza to, że „delikatny dla żołądka" płatkowany owies wcale nie jest lepszy dla konia insulinoopornego, wręcz przeciwnie.

Pastwisko: niezbędne, ale z głową

Pastwisko nie musi być wykluczone, ale wymaga zarządzania. Trawy produkują węglowodany w procesie fotosyntezy, a gromadzą je gdy nie mogą rosnąć, czyli przy stresie chłodu, suszy lub intensywnym wypasie. Zawartość cukrów w trawie jest najniższa o świcie, a najwyższa w słoneczne popołudnie. Zimne noce przy słonecznych dniach, zwłaszcza wiosną, to czas najwyższego ryzyka ochwatu pastwiskowego.

Praktyczne zasady wypasu dla koni z EMS:

  • Wypas poranny (o świcie lub wczesnym rankiem) jest bezpieczniejszy niż popołudniowy.
  • Unikamy wypasu po zimnych nocach poniżej 5°C.
  • Stosujemy rotację kwater i ograniczamy dostęp.
  • Wybieramy stare, naturalne pastwiska z różnorodną runią, a nie intensywne mieszanki oparte na życicy trwałej, która jest wyjątkowo bogata w cukry i dedykowana głównie dla bydła mlecznego.
  • Zanim wypuścimy konia na pastwisko, dajemy mu najpierw siano na wybiegu.

Nowoczesne mieszanki traw hodowlanych, oparte głównie na odmianach życicy, mogą zawierać kilkakrotnie więcej cukrów niż naturalna łąka. To nie pastwisko szkodzi koniom, lecz monokultury stworzone z myślą o bydle, a nie o koniach mających żyć długo i zdrowo.

Zioła jako wsparcie przy EMS

To, co szczególnie ciekawe i coraz lepiej udokumentowane naukowo, to rola ziół w zarządzaniu insulinoopornością i EMS. Rośliny lecznicze mogą działać na kilka sposobów jednocześnie: spowalniać wchłanianie cukrów z jelit, zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę, wspierać trzustkę, zmniejszać stan zapalny i wspierać metabolizm wątroby.

Morwa biała

Liście morwy białej zawierają alkaloid deoksynojirimycynę, który hamuje enzymy rozkładające skrobię w jelitach, dzięki czemu glukoza wchłania się wolniej i w mniejszej ilości. Dodatkowo morwa zwiększa wydzielanie insuliny, poprawia wrażliwość tkanek na nią i korzystnie wpływa na profil lipidowy krwi. To jedno z najlepiej zbadanych ziół o działaniu hipoglikemicznym.

Pokrzywa zwyczajna

Pospolita, często niedoceniana pokrzywa to prawdziwa apteka dla konia z EMS. Obniża poziom glukozy i lipidów we krwi, zwiększa wydzielanie insuliny i poprawia wrażliwość na nią. Hamuje enzymy trawienne rozkładające cukry. Wspomaga regenerację trzustki, chroni układ krążenia i działa przeciwutleniająco. Można ją kosić z łąki, suszyć i podawać koniom bezpośrednio lub jako składnik mieszanek.

Mniszek lekarski

Zarówno korzeń, jak i ziele mniszka mają wielokierunkowe działanie: obniżają poziom cukru we krwi, wspierają wątrobę i pracę nerek, działają przeciwzapalnie i rozkurczowo. Korzeń mniszka zawiera inulinę (do 40%), czyli prebiotyk odżywiający pożyteczną mikroflorę jelit. Konie chętnie zjadają mniszki na pastwisku, co jest jak najbardziej korzystne.

Kozieradka

Nasiona kozieradki zawierają unikalną kombinację składników: diosgeninę, peptydy z 4-hydroksyizoleucyną, saponiny, trygonelinę i śluz. Działają wielotorowo: zwalniają wchłanianie węglowodanów z jelit (śluz powleka ściany jelit), zwiększają wrażliwość tkanek na insulinę, pobudzają wydzielanie insuliny przez trzustkę i poprawiają transport glukozy do komórek. Wspomaga też syntezę glikogenu mięśniowego.

Rutwica lekarska

Nieprzypadkowo jest bezpośrednim prekursorem metforminy, popularnego leku stosowanego w leczeniu cukrzycy. Zawiera pochodne guanidyny (galegina), które hamują wchłanianie glukozy z jelit i blokują jej produkcję w wątrobie, a jednocześnie zwiększają jej zużycie przez tkanki. Zmniejsza insulinooporność. Dobrze współgra z liściem pokrzywy i borówki.

Liście borówki

Zawierają neomyrtyliny i chrom, które obniżają poziom glukozy we krwi, oraz antocyjany i proantocyjanidyny, które hamują enzymy trawiące węglowodany. Działają antyoksydacyjnie i zmniejszają insulinooporność. Lekko obniżają też poziom trójglicerydów.

Głóg

Owoce i kwiaty z liśćmi głogu mają korzystny wpływ przy problemach z metabolizmem glukozy, hiperlipemii i otyłości. Zawierają flawonoidy, w tym kwercetynę, katechiny i triterpeny. Działają na układ krążenia i przeciwzapalnie, co jest szczególnie ważne przy EMS, gdzie stały, systemowy stan zapalny jest jednym z kluczowych problemów.

Kurkuma

Znana głównie jako wsparcie przy problemach z wrzodami i stawami, kurkuma jest też wartościowym dodatkiem przy EMS. Kurkumina, jej główny składnik aktywny, chroni komórki trzustki wydzielające insulinę i wspiera regenerację wątroby. Działa przeciwzapalnie i poprawia metabolizm tłuszczów. Ważne: ze względu na niską biodostępność kurkuminy, warto podawać ją łącznie z piperyną z czarnego pieprzu lub w formie suplementu o podwyższonej przyswajalności.

Czarnuszka siewna

Nasiona czarnuszki i olej z nich obniżają poziom glukozy, stymulują wydzielanie insuliny, chronią komórki trzustki i działają immunomodulacyjnie. Aktywny składnik, tymochinon, wykazuje silne działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne, co jest ważne przy chronicznym, niskointensywnym zapaleniu towarzyszącym EMS.




Mikroflora jelit: zapomniany element układanki

Coraz więcej badań wskazuje, że zdrowie jelit i skład mikrobioty mają bezpośredni wpływ na insulinooporność i ryzyko ochwatu. Konie z EMS mają zaburzoną mikroflorę jelitową: mniejszą różnorodność gatunkową bakterii i gorszą zdolność do trawienia złożonych węglowodanów. Nadmiar skrobi i cukrów w diecie zaburza mikroflorę w kierunku nadmiernego wzrostu bakterii kwasu mlekowego, co zakwasza jelita, prowadzi do uwolnienia toksyn i zwiększa przepuszczalność bariery jelitowej. To jeden z mechanizmów prowadzących do ochwatu.

Dlatego przy EMS warto:

  • Dbać o regularność i spokojny rytm żywienia.
  • Stopniowo wprowadzać każdą zmianę diety przez przynajmniej dwa tygodnie.
  • Rozważyć suplementację probiotykami i prebiotykami (inulina z mniszka lub cykorii, fruktooligosacharydy).
  • Zapewnić dostęp do ziół trawiennych: mięty, rumianku, krwawnika, kopru włoskiego.

Rumianek, przy okazji, to nie tylko zioło trawienne. Jego polifenole, w tym apigenina i luteolina, wykazują działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne, a badania wskazują na korzystny wpływ na zapobieganie otyłości i powikłaniom cukrzycy.

Spirulina i suplementy wspierające metabolizm

Badania z ostatnich lat przyniosły interesujące wyniki dotyczące spiruliny. W badaniach na koniach z EMS suplementacja Spirulina platensis poprawiała wrażliwość na insulinę, wspierała regenerację komórek tkanki tłuszczowej i nabłonka jelit, zmniejszała stres oksydacyjny i pomagała koniom tracić zbędną masę ciała. Szczególnie ciekawe są wyniki badań ze spiruliną wzbogaconą jonami chromu, magnezu i manganu, która obniżała bazowy poziom insuliny i glukozy oraz zmniejszała poziom trójglicerydów.

Chrom to pierwiastek śladowy o kluczowym znaczeniu przy insulinooporności: zwiększa działanie insuliny i zmniejsza oporność tkanek na nią. Warto wiedzieć, że wiele ziół kumuluje znaczne ilości chromu: mięta, czosnek, cynamon i anyż.

Przy stanach zapalnych i regeneracji komórek tkanki tłuszczowej warto sięgnąć też po astaksantynę i orientynę (flawon obecny w bazylii i konopiach), które wykazały działanie ochronne na mezenchymalne komórki zrębu tkanki tłuszczowej u koni z EMS.

Ruch: bez niego nie ma wyzdrowienia!

Dieta i zioła to fundament, ale bez ruchu efekty będą ograniczone. Ćwiczenia poprawiają wrażliwość na insulinę dosłownie od pierwszych minut, nawet 10 minut umiarkowanego ruchu robi różnicę. Pozwalają też zużyć nagromadzony tłuszcz.

Ruch nie musi być intensywny. U koni z zaawansowanym ochwatem zaczynamy od spacerów w ręku. Dla koni bez objawów bólowych świetnie sprawdza się lonżowanie stępem i kłusem przez 20-30 minut, prowadzenie z drugiego konia, jazda wierzchem w terenie. System ścieżek (Paddock Paradise), wymuszający ruch między sianem a wodą, jest prostym i skutecznym rozwiązaniem dla koni, które nie są regularnie jeżdżone.

Co warto zapamiętać?

EMS to choroba, której nie wyleczymy w tydzień, ale która przy właściwym podejściu jest w pełni możliwa do opanowania. Kluczowe elementy to siano o niskiej zawartości cukrów jako podstawa diety, ograniczenie lub eliminacja treściwych u otyłych koni, mądre zarządzanie pastwiskiem, regularna aktywność fizyczna dostosowana do stanu konia oraz wsparcie ziołowe i suplementacyjne ukierunkowane na poprawę wrażliwości na insulinę, zmniejszenie stanu zapalnego i odbudowę mikroflory jelit.

Natura wyposażyła nas w zaskakująco bogaty arsenał roślin, które od wieków rosną obok koni i od wieków przez nie są zjadane: mniszek na pastwisku, pokrzywa przy płocie, głóg w żywopłocie. Kiedy zapewniamy koniom naturalne, różnorodne środowisko i zbliżoną do naturalnej dietę, wiele problemów zdrowotnych traci swoje podstawy. EMS to często choroba cywilizacyjna, wywołana przez cywilizacyjne warunki. I cywilizowane, przemyślane zarządzanie może ją odwrócić. Najtrudniejsze nie jest zwykle ułożenie planu, tylko jego utrzymanie. Koń metaboliczny potrzebuje konsekwencji całego zespołu - właściciela, trenera, stajennego i wszystkich osób, które mają do niego dostęp. Jeśli jedna osoba waży siano, a druga dorzuca „tylko garść” musli, plan przestaje działać. Dobrze sprawdza się prosty model: stałe godziny karmienia, zważone porcje, ograniczona liczba produktów i czytelnie opisane wiadra lub pojemniki. W stajni, gdzie stoi kilka koni o różnych potrzebach, porządek w paszarni naprawdę robi różnicę.

To samo dotyczy suplementacji ziołowej. Lepiej mieć jeden sensowny preparat niż pięć otwartych opakowań stosowanych bez schematu. Dla właścicieli, którzy kompletują dietę online, liczy się szeroki wybór kategorii: pasze niskoskrobiowe, balancery, suplementy mineralne, dodatki wspierające kopyta i produkty ziołowe o przejrzystym składzie.

Właśnie dlatego tak ważne jest kupowanie w miejscu, gdzie można porównać różne warianty i dobrać rozwiązanie do konkretnego konia i przypadku. W ofercie GNL taki sposób selekcji produktów ma realne znaczenie. Szczególnie wtedy, gdy trzeba szybko skompletować codzienną bazę żywieniową bez biegania po kilku sklepach. Nie każdy koń metaboliczny wygląda tak samo i nie każdy zareaguje identycznie na tę samą paszę czy mieszankę ziół.

Jeden dobrze funkcjonuje na samym sianie i balancerze, inny potrzebuje dodatkowego wsparcia przewodu pokarmowego, jeszcze inny wymaga ostrzejszej kontroli pastwiska. Dlatego najlepsze efekty daje nie „cudowny” produkt, ale dobrze poukładana rutyna, oparta na niskim cukrze, jakościowym włóknie i rozsądnie dobranych dodatkach. Jeśli plan jest prosty, konsekwentny i dopasowany do konia, metabolizm zwykle odwdzięcza się spokojniejszą głową, lepszą sylwetką i większym bezpieczeństwem na co dzień.

Artykuł ma charakter edukacyjny i informacyjny. W przypadku podejrzenia EMS, insulinooporności lub ochwatu u konia zawsze skonsultuj się z lekarzem weterynarii oraz końskim dietetykiem.

Źródła:
Carslake et al., Equine Vet J. 2021 — badanie 345 kuców w UK, 23,3% z EMS, czynniki ryzyka , Treiber & Kronfeld, J Am Vet Med Assoc. 2006 — predyspozycje genetyczne i metaboliczne, profil przedochwatowy u kucyków, de Laat et al., J Vet Intern Med. 2019 — poziom insuliny a kulawizna, różnice między kucami a końmi , Tadros et al., Am J Vet Res. 2013 — wzmożona odpowiedź zapalna na endotoksyny u koni z EMS , Tavenner et al., Animal Microbiome 2020 — porównanie mikrobiomów źrebiąt półdzikich i domowych, Li Ang et al., Commun Biol. 2022 — mikrobiom koni dzikich i domowych z 3 kontynentów, Różański H., Zioła przeciwcukrzycowe cz. I, II, III (2025) — kozieradka, rutwica, morwa, borówka, pokrzywa, Gnalicka & Jabłecka, Farm Współ. 2013 — morwa biała i deoksynojirimycyna, Jakubczyk & Janda, Pom J Life Sci 2015 — pokrzywa zwyczajna , Różański H., Głóg w fitoterapii (2009) , Nawrocka et al., Mar Drugs 2017 — spirulina i wrażliwość na insulinę u koni z EMS [18], Tomal et al., Front Endocrinol. 2024 — spirulina wzbogacona chromem, magnezem, manganem, Rodiek & Stull, J Equine Vet Sci. 2007 — indeks glikemiczny 10 pasz dla koni , Vervuert et al., Vet J. 2009 — dawki skrobi a odpowiedź glikemiczna, Watts & Pollitt, Equine laminitis. Managing pasture to reduce the risk, RIRDC 2010 — cały blok o trawach i pastwisku, Starzonek et al., PeerJ 2019 — zielona herbata i kurkuma a zapalenie indukowane LPS u koni .

Powiązane produkty